Nietypowe spotkanie w MOPR. Marynarze z Bazy Wsparcia Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych Ameryki w Redzikowie spotkali się z dziećmi z rodzin zastępczych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Słupsku.

Amerykańscy marynarze odwiedzili ośrodek we wtorek 6 lutego. W głównej auli MOPR czekały już na nich dzieci z rodzin zastępczych z opiekunami. Po miłym powitaniu i przedstawieniu się obu stron, dzieci zasypały gości gradem pytań: „Dlaczego wybrali taki zawód w armii US ?”, „Czy mają trudną pracę ?”, „Dlaczego przyjechali do Polski ?”. Nie zabrakło także pytań nie związanych z zawodem żołnierza. Dzieci były ciekawe jakie filmy lubią goście i aktorów oraz jakie polskie potrawy są ich ulubionymi.
Amerykanie odpowiadali rzetelnie na wszystkie pytania dzieci, które dowiedziały się, że praca w marynarce wojennej US jest bardzo ciekawa. Daje możliwości podróżowania po świecie, nauki a tym samym rozwoju i otwarcia sobie dobrych perspektyw na lepsze i dynamiczne życie.

Pomimo wielkiej ciekawości dzieci, amerykańscy goście nie pozostali dłużni i przeszli do kontrofensywy pytań. Byli ciekawi, jakie słowa po angielsku znają ich rozmówcy, jakie lubią kolory i co sadzą o amerykańskiej kuchni.

- To było bardzo cenne i wielowymiarowe spotkanie – mówi Klaudia Kołacz, psycholog MOPR – Dzieci w takich sytuacjach mają możliwość zainspirowania się inną kulturą, ciekawym zawodem, który daje perspektywy na przyszłość. Uczą się, że ludzie z innego kraju i kultury są ciekawi, mają podobne zainteresowania i mogą być ich przyjaciółmi.

Widok sali. Wszyscy stoją na przywitanie

Marynarze siedzą przy ławach. Opowiadają dzieciom o swojej pracy

Marynarze siedzą przy ławach. Opowiadają dzieciom o swojej pracy

Marynarze siedzą przy ławach. Opowiadają dzieciom o swojej pracy

Marynarze siedzą przy ławach. Opowiadają dzieciom o swojej pracy

Marynarze siedzą przy ławach. Opowiadają dzieciom o swojej pracy